Immigration and Employment Services

Artykuły prasowe Archiwum

WAKACYJNA PRZYGODA MAŁŻEŃSKA? - Gazeta „Życie" 28.09.2010

Przyznam, że ciągle zaskakują mnie różne rewelacyjne interpretacje prawa imigracyjnego i porady różnych ludzi dotyczące starań o pobyt stały. Często zastanawiam się dla przykładu, dlaczego panuje powszechna opinia, że cała kategoria rodzinna, a więc i sponsorowanie małżonków (mężów, żon) działa wręcz całkowicie automatycznie. Mnóstwo ludzi jest przekonanych, że wystarczy wziąć ślub ze stałym rezydentem Kanady i stały pobyt jest zapewniony.

„No przecież chyba wystarczy, że się kochamy” – słyszę jakże często – „a to, że znamy się krótko przecież nie ma znaczenia. Jestem stałym rezydentem, więc ona dostanie automatycznie stały pobyt, jako moja żona. To jest chyba oczywiste!”.

W takich momentach próbuję tłumaczyć, że gdyby ta droga działała tak automatycznie, to pewnie w Kanadzie mielibyśmy w krótkim czasie połowę ludności trzeciego świata. I oczywiście wyjaśniam, że niestety to nie jest w zupełności oczywiste, działające jak automat. W każdym razie na pewno nie dla urzędników imigracyjnych, którzy doskonale wiedzą, że mnóstwo ludzi próbuje poprzez małżeństwo uzyskać stały pobyt. Także świetnie się oni orientują, że pewna część takich małżeństw należy do kategorii „kontraktowych”, co na pewno będą chcieli sprawdzić, wykorzystując w tym celu swoje doświadczenie, różne haczyki, a nawet donosy „życzliwych” ludzi. No i jeśli znajdą jakieś uchybienia, coś budzącego podejrzenia, to niestety dadzą odmowę na prośbę o przyznanie stałego pobytu poślubionemu obcokrajowcowi.

Koniecznie należy pamiętać, że urzędnicy nie są adwokatami imigrantów, a raczej bardziej można ich porównać do policji imigracyjnej. Absolutnie nie kwestionują przy takiej odmowie zawartego związku małżeńskiego, tylko uzasadnienie nim prawa do uzyskania statusu stałego rezydenta. Twierdzenie, że małżeństwo jest najpewniejszą drogą do stałego pobytu, absolutnie nie jest prawdą. Takie zapewnianie bardzo często służy głównie do wyłudzenia pieniędzy od chcącego uzyskać stałą rezydencję imigranta lub od jego rodziny.

Rozważając taką możliwość koniecznie należy zastanowić się nad przeróżnymi skutkami takiego kroku. Skutkami, które mogą okazać się nie tylko nieprzyjemne, ale także niebezpieczne zarówno dla małżonka (małżonki) sponsorowanego przez danego stałego rezydenta, jak i dla rodziny tego imigranta. Wyłudzanie pieniędzy, zastraszanie i szantaż wcale nie należą do rzadkości, nie mówiąc już o różnych innych sprawach. To nie są strachy na Lachy, tylko ostrzeżenia płynące z autentycznych sytuacji życiowych. Wszystko jest zawsze pięknie przed ślubem, ale przecież żadne piękne słowa o wielkiej miłości oraz zapewnienia uczciwości nie mają specjalnej polisy ubezpieczeniowej i w krótkim czasie mogą się okazać zwykłym chwytem, a ślub i małżeństwo całkowicie podobne w swej trwałości i wartości do innej wakacyjnej przygody. Niestety jego skutki zawsze są znacznie poważniejsze niż letniej zabawy, czy weselnych rozkoszy, więc tę drogę należy potraktować bardzo serio.

Powrót do archiwum

Pic 2
Pic 1