Immigration and Employment Services

Artykuły prasowe Archiwum

FAKTY I MITY O PROGRAMIE HUMANITARNYM - Gazeta „Życie" 26.01.2010

2. „Kanada jest krajem bardzo humanitarnym...” To było jedno ze stwierdzeń kończących mój tekst z rozpoczętego cyklu „Fakty i mity o imigracji”.

Tydzień temu rozpoczęłam omawianie tej prawdy w świetle krążących wokół niej mitów, tworzonych i nadużywanych przez różnych naciągaczy śpieszących imigrantom z „miłosierną” radą i pomocą.

Poprzedni tekst pisałam w chwili, gdy cały świat zaczął wykazywać faktycznie ludzki odruch i idące za nim prawdziwe działania wobec tragedii, jaka spotkała Haiti. I było więcej niż pewne, że w tym przypadku, podobnie jak 2 lata temu po największej tragedii spowodowanej przez tsunami, teraz również Kanada będzie świadczyć wielokierunkową pomoc. Na jednym z takich kierunków pomocy jest przygarnianie przez Kanadyjczyków osieroconych dzieci haitańskich, o czym podają media. Inną - zastosowanie imigracyjnego programu humanitarnego dla dużej liczby haitańskich imigrantów.

Należy w tym miejscu zdawać sobie sprawę, że ten imigracyjny ludzki gest wobec Haitańczyków wcale nie oznacza pełnego otwarcia Kanady dla całego tego narodu, ale na pewno jest jedną z poważnych form humanitarnej pomocy udzielonej ludziom jej potrzebującym.

W świetle tej reakcji Kanady łatwiej będzie zrozumieć imigracyjny program Humanitarian and Compasionate oraz oprzeć się sugestiom lub namowom stosowanym przez różnych, niekoniecznie uczciwych doradców, sztucznie ubolewających nad „ciężkim” losem zgłaszających się do nich ludzi i wyciągających z ich kieszeni grubą forsę za... wsadzenie na złego konia. Koniecznie pamiętajmy, że niemalże każdy człowiek w swoim codziennym życiu napotyka sytuacje trudne, ściskające serce i wyciskające łzy. Dla każdego właśnie jego przeżycia mają wielką wagę. Problem w tym, że dla urzędnika imigracyjnego mogą one należeć do bardzo błahych, tuzinkowych, a nawet śmiesznych. Szczególnie w świetle faktycznych tragedii (jak Haiti) wymagających pochylenia się z wielkim współczuciem i chęcią pomocy.

Zatrzymuję się nieco dłużej nad tym tak oczywistym zagadnieniem, bo niemalże w tym samym czasie, gdy świat w humanitarnym odruchu zaczął organizować pomoc dla Haitańczyków, niektórzy doradcy pletli naszym rodakom bzdury na temat wielkich szans, jakie oni mają na stały pobyt poprzez program Humanitarian and Compasionate. Tego typu opinie uzasadniali wrażliwością urzędników imigracyjnych na „cierpienia” ludzi proszących o stały pobyt ze względów humanitarnych. I chociaż wydawałoby się, że tylko dziecko może uwierzyć w bardzo płytką, interpretację tego programu, niestety na całkiem NIEhumanitarny lep łapią się ludzie dorośli.

Program humanitarny jest naprawdę świetnym programem, ale też naprawdę nie wystarczy jakoś tam związać się z Kanadą, pokochać ją i nie mieć ochoty na powrót, żeby tą drogą dostać tu stały pobyt.

3. Kolejny temat: „Najłatwiej uzyskać stałą rezydencję poprzez ożenek...”

Czy aby na pewno? i o całej kategorii rodzinnej napiszę za tydzień.

Powrót do archiwum

Pic 2
Pic 1