Immigration and Employment Services

Artykuły prasowe Archiwum

CZY DYSKRYMINUJĄ POLAKÓW? - Gazeta „Życie" 21.04.2010

W ostatnich dwóch tygodniach w pytaniach kierowanych do naszego biura dominowały związane z kontrolami na „bramkach” lotniska. Nie ma się co dziwić, od okresu Wielkiejnocy trwa przecież okres „wakacyjny”, czyli wzmożonych przylotów turystów. Spora część z nich oprócz planów turystycznych ma również i inne – głównie znalezienie jakiejś pracy, na co uczulone są służby graniczne. No i zdarza się, że zgodnie z przysłowiem, wylewane jest dziecko z kąpielą, czyli albo turyści maltretowani są przesłuchaniami i rewizją, albo nawet zawracani są do kraju ludzie wybierający się z autentyczną wizytą do Kanady. No i zgadzam się z wieloma rozżalonymi głosami, że w tym samym czasie, przez te same bramki przepuszczani są ludzie, których do grupy turystów naprawdę jest trudno zakwalifikować.

Jestem jednak mocno przekonana, że nie mamy tu do czynienia z dyskryminacją Polaków. Zwróćmy uwagę, że Czechom i Meksykanom przywrócono obowiązek posiadania wiz kanadyjskich. Toż dopiero jest „dyskryminacja”. Ponadto dobrze wiem, że do kontroli osobistych oraz na przesłuchania brani są ludzie wszystkich nacji, czego byłam wielokrotnie świadkiem. A ta znakomita większość „niedyskryminowanych”, czyli wpuszczanych bez większych utrudnień, jest po prostu lepiej przygotowana do turystycznej wizyty.

Chociaż trudno uwierzyć, ale naprawdę dosyć często zdarzają się takie przypadki, jak np. brak znajomości nazwiska „przyjaciół” (!), do których przylatują turyści, nie mówiąc już o adresie ich zamieszkania, czy numerze telefonu, o co standardowo mogą na bramce pytać funkcjonariusze kanadyjscy. Bywają też tak kuriozalne historie, jak przylot do „narzeczonego”, czy „narzeczonej”, o których posiadane informacje ograniczają się do znajomości ich imienia.

Oczywiście, że lecąc turystycznie nie trzeba mieć w Kanadzie przyjaciół lub narzeczonych, ale na pewno wtedy należy mieć zabezpieczenie finansowe (również co nieco w gotówce) i sensowny plan turystycznego pobytu. Zresztą taki plan, czy choćby proste, ale nie sztampowe uzasadnienie przylotu warto mieć zawsze przy przekraczaniu granicy. Sprawiajmy wrażenie turystów. Niech wszystko będzie logicznie zaplanowane i łatwe do krótkiego przedstawienia.

W przypadku przylotu do krewnych, czy znajomych naprawdę gorąco polecam zabezpieczenie Waszych krewniaków i przyjaciół w dobre „zaproszenie”. Zastosowałam cudzysłów, bo przecież zaproszenia Polaków nie obowiązują. Warto jednak odpowiednie wysłać. Nasze biuro ma duże doświadczenie w tym temacie i przygotowuje zaproszenia bardzo dobrze przyjmowane przez służby graniczne. Koniecznie też trzeba ich przygotować do rozmowy na przejściu. Uświadamiajcie też Państwo, aby nie śpieszyli się z przyjmowaniem propozycji przesłuchujących ich funkcjonariuszy aby podpisali zgodę na opuszczenie Kanady, bo wtedy zostaną odstawieni na najbliższy samolot powrotny do kraju. I będzie, jak to się mówi, po herbacie. W tej podróży nic już nie będzie można z tym zrobić, wycofać decyzję, odwrócić.

Powrót do archiwum

Pic 2
Pic 1