Immigration and Employment Services

Artykuły prasowe Archiwum

PRZYGOTUJ SIĘ I NIE PODDAWAJ SIĘ - Gazeta „Życie" 17.03.2010

Na wstępie chcę przypomnieć słowa Winstona Churchilla, premiera Anglii z czasów II wojny. Kiedyś, po wojnie, miał on wygłosić specjalny referat o tym, co najważniejszego należy zrobić, aby osiągnąć sukces w życiu. Churchill powiedział wtedy tylko: „Never, never, never give up”, czyli Nigdy, nigdy, nigdy nie poddawaj się.

Ta rada dotyczy każdej jednej dziedziny życia. W momencie, gdy się poddajesz, automatycznie przegrywasz. Gdy walczysz – zawsze masz szansę na zwycięstwo.

W imigracji i we wszystkich posunięciach związanych z wyjazdami zagranicznymi, w tym turystycznymi, jest dokładnie tak samo. Bo chociaż Polacy nie muszą starać się o promesę wizy (nie należy mylić z samą wizą), to jednak mogą być poddani na przejściu granicznym takiej samej kontroli, jak obywatele absolutnie wszystkich innych krajów. Mogą być więc dokładnie przeszukani i przepytani. I właśnie na takie działania służb granicznych trzeba się przygotować, co naprawdę radzę zrobić przez konsultację z ludźmi kompetentnymi w tym temacie, a nie z hurrra optymistami forsującymi na siłę w swych sugestiach bramki graniczne. Co radzę?

1. Poślijcie krewnym lub znajomym dobry list „zapraszający”. Tak, zaproszeń nie trzeba do Kanady, ale przecież można w takim piśmie powiedzieć o oczekiwaniu na krewniaka i planach związanych z jego pobytem. Nie podyktuję tu szablonu, bo przecież ten list musi być indywidualny. Skutecznie pomagamy tak działać już od dawna.

2. Niech krewny, czy przyjaciel nie zabiera ze sobą jakichkolwiek narzędzi. Nawet jakiś głupi śrubokręt, wiertło, czy klucz do śrub może wzbudzić podejrzenia o przyjazd do pracy.

3. Lepiej niech nie bierze ubrań typowo roboczych, jak np. kombinezonu, butów ochronnych, rękawic.

4. Niech nie bierze ciuchów zimowych lecąc na lato i odwrotnie.

5. Ryzykowne jest zabieranie płodów rolnych (nasion, owoców, warzyw), kwiatów w doniczkach, mięsa, kiełbas i innych produktów z listy zastrzeżonych. Po co się narażać na przepychanki z tym związane.

6. Nie radzę, aby wystąpiła rozbieżność pomiędzy deklarowaną datą powrotu, a tą na bilecie. Lepiej zabezpieczyć sobie biletem powrót, a najwyżej za zmienioną datę zapłacić liniom lotniczym ekstra 100 dolarów.

No a jeśli jednak w jakiś sposób krewniak potknie się na bramce lub trafi na zły dzień funkcjonariusza granicznego lub jakiegoś złośliwca, niech absolutnie nie dostrzega w nim przyjaciela, lecz człowieka, który chce mu udowodnić, że nie powinien go wpuścić do Kanady. Niech NICZEGO nie podpisuje, nie deklaruje słownie, nie poddaje się różnym naciskom lub sugestiom. KONIECZNIE powinien domagać się rozmowy z doradcą przez siebie wybranym, ale uznanym urzędowo. Zabezpieczcie więc swego krewnego w numer telefonu np. naszego biura, działającego w takich sprawach okrągłą dobę 905 290 0870.

Powrót do archiwum

Pic 2
Pic 1