Immigration and Employment Services

Artykuły prasowe Archiwum

SUKCES ZALEŻY OD DOBREGO ZROZUMIENIA - Gazeta „Życie" 10.08.2010

Po ostatnim moim artykule zatytułowanym „Nie bójmy się dawać (prosić o) oferty pracy” przez kilka dni nie mogłam spokojnie na dłużej odejść od telefonu. Usłyszałam dziesiątki przykładów ilustrujących problemy w znalezieniu pracodawców dających oferty pracy lub gotowych zatrudnić na właściwy kontrakt obcokrajowców. Z rozmów płynął wniosek nie tylko o dokonaniu wyboru dobrego tematu, ale – co jest ważniejsze – jak dużo ludzi nie rozumie właśnie idei oferty pracy. „Mój znajomy właściciel firmy budowlanej” - mówiła jedna z rozmówczyń – obiecał zatrudnić mego siostrzeńca na budowie, ale na czarno, a o żadnej ofercie pracy nie chciał słuchać. Nie chciał też, aby ktoś mu dobrze ten temat objaśnił”. Podobnych przykładów było więcej. Na szczęście dużo więcej jest tych przyjemnych sytuacji, gdy w rozmowie z właścicielem biznesu ludzie słyszą: Oczywiście, że dam! Niejednokrotnie to „Sure” łączyło się nie tylko z ofertą pracy, ale obietnicą kontraktu.

Jest dokładnie tak, jak wielokrotnie już pisałam, że wiele osób nie orientuje się zbyt dobrze w procedurach i regułach związanych z zatrudnianiem zagraniczniaków, a obawiając się jakichś problemów woli dmuchać na zimne i odmawiać. Niektórzy z różnych powodów wolą zatrudniać „na czarno”, płacić gotówką i w każdej chwili zwolnić takiego pracownika. Nie chcą – jak powiadają – mieć bólu głowy z jakimiś urzędami, papierami, podpisami, niesłusznie boją się kontroli urzędu podatkowego itp. Ale i w takich przypadkach najczęściej okazuje się, że ich różne obawy wynikają głównie z niezrozumienia faktycznych wymogów urzędu pracy i zatrudnienia oraz prawdziwych oczekiwań odnośnych urzędników, co pomagamy wyjaśnić i lęki rozwiać.

Są oczywiście firmy nastawione na zatrudnienie „na czarno” pracowników typowo sezonowych. Tak jest głównie w branży remontowo-budowlanej, gdzie w okresie zimowym zmniejsza się ilość robót, ale i w tym przypadku przeważnie widać głównie brak dobrego zrozumienia czym jest, po co jest potrzebne „job offer”.

Cieszy mnie niezmiernie, że ostatnim swoim tekstem choć trochę rozjaśniłam tenże temat i rozwiałam chociaż część obaw, dzięki czemu kolejnych kilku polskich imigrantów weszło na drogę wiodącą do stałego pobytu. W każdym środowisku imigracyjnym, każdej narodowości, istnieją podobne problemy i oczywiście wszystkich obowiązują te same programy i procedury imigracyjne. Wygrywają te grupy, w sensie całościowym i indywidualnym, czyli poszczególnych członków ich społeczności, w których istnieje lepsze zrozumienie istniejących możliwości i wykorzystanie ich. Bądźmy wszyscy świadomi, że nie powtórzy się tzw. fala solidarnościowa, ale liczbę polskich imigrantów uzyskujących stały pobyt, a następnie obywatelstwo możemy dość łatwo powiększyć poprzez prawidłowe działania polonijnych firm, rodaków pracujących w przeróżnych kanadyjskich biznesach oraz samych kandydatów na nowych Kanadyjczyków. Wśród około 260.000 nowych rezydentów rocznie może być naprawdę dużo przybyszów znad Wisły.

Powrót do archiwum

Pic 2
Pic 1