Immigration and Employment Services

Artykuły prasowe Archiwum

CZY MAMY NOWĄ FALĘ IMIGRACJI? - Gazeta „Życie" 09.06.2010

„Przyleciałem do Kanady z Anglii kilka miesięcy po zniesieniu dla Polaków wiz. Tam byłem ponad rok. Pracowałem, ale za takie zarobki to tylko można było łóżko wynajmować w wieloosobowym kołchozie. No albo nic nie odłożyć. W Kanadzie mam dalszych krewnych więc się zaczepiłem. Robotę znalazłem bez problemu. Zarabiam więcej niż w UK, a życie jest tu tańsze. I tak mi poszło ponad 2 lata. Bez przedłużenia wizy. Czy mam szanse, a jeśli to jakie, aby dostać stały pobyt?”

Chociaż nie mam danych dotyczących polskich turystów, którzy przylecieli po zniesieniu wiz i samowolnie przedłużyli sobie pobyt, jednak sądzę, że jest ich dosyć sporo. Chociaż warunki w Polsce i dla polskich turystów w Kanadzie bardzo się zmieniły, to ta fala imigrantów znad Wisły w pewnym sensie przypomina mi „pielgrzymkę” rodaków do Kanady na Światowy Dzień Młodzieży w 2002 roku. W czym widzę analogie? Przede wszystkim w pewnej nieporadności imigrantów, w ich brakach wiadomości o polityce imigracyjnej Kanady i o ich szansach w tym temacie oraz w popełnianiu podobnych błędów.

Gdybym osobiście nie dotykała przez kilka lat spraw tamtych „pielgrzymów”, to pewnie nie chciałabym uwierzyć, że tak dużo ludzi starało się bardzo złą drogą o stały pobyt. Wielu z nich nie dość, że nie wykorzystało swych dobrych szans, to jeszcze albo je utraciło, albo bardzo skomplikowało swe możliwości.

Dzisiaj podobnie, jak przed ośmiu laty, tylko bardzo niewielka część imigrantów posiada w miarę dobrą orientację w tematyce imigracyjnej. Znakomita większość albo patrzy na Kanadę przez pryzmat warunków poruszania się i pracy w krajach Unii Europejskiej, albo uważa uzyskanie legalnej pracy i stałego pobytu za niemożliwe. Jedna i druga grupa zadowala się pracą „na czarno” i codziennym w miarę dobrobytem, licząc oczywiście na dobre wiatry dla nich w imigracji.

Dosyć często powtarzam, że każdy człowiek powinien starać się zabezpieczyć sobie przynajmniej dwa miejsca do życia na Ziemi. Jedno mamy z racji urodzenia i naturalnie uzyskanego obywatelstwa. Poprzez przystąpienie Polski do Unii rozszerzyło się nam ono znacznie. No a drugim, absolutnie najlepszym z możliwych, może być Kanada. Takiego przekonania nabiera chyba każdy, kto tu chwilę pomieszka. Wcale mnie nie dziwią pytania typu: Czy mam szanse, a jeśli to jakie, aby dostać stały pobyt? Moja odpowiedź jest następująca: Skoro rocznie około 255.000 ludzi z całego świata uzyskuje tu stały pobyt i drugie tyle pracę kontraktową lub wizę studencką, co też jest drogą do stałego pobytu, to pewnie i ty masz szansę. Ale musisz zadziałać bardzo prawidłowo. Radzę dobrze wykorzystać obecną falę. Możliwości są większe niż się wydaje.

Tak, ma Pan szansę.

Powrót do archiwum

Pic 2
Pic 1