Immigration and Employment Services

Artykuły prasowe Archiwum

PECH, CZY SZCZĘŚCIE? - Gazeta „Życie" 04.05.2010

Co według Pani najlepiej zrobić w następującej sytuacji? Przyleciała do mnie kuzynka. Jest dobrze sytuowana w Polsce. Nie musi jeździć na saksy. Chciała pobyć z nami, bo jest nas sporo krewnych. Planowaliśmy jej pobyt na 3 miesiące. Miała bilet powrotny, trochę dolarów w gotówce, kartę kredytową, konto, kuzynów i wujostwo. Po godzinnym maglowaniu jej na immigration na lotnisku niestety plany musiały ulec zmianie. Usiłowano jej wmówić, że przyjechała do pracy i wpisano jej do paszportu datę powrotu. I co najlepiej teraz zrobić? Czy kuzynka może starać się o przedłużenie wizy? Czy musi wyjechać w wyznaczonym terminie?

Taka przygoda wcale nie jest odosobniona, i wcale nie należy do tych najgorszych. Na pewno przyjemną nie była, gdyż samo przesłuchanie w biurze imigracyjnym na lotnisku do przyjemności nie należy. Niestety funkcjonariusze służby granicznej oraz urzędnicy imigracyjni posługują się dosyć standardowymi schematami myślowymi i przesłuchania, w których istnieje założenie, że spora część turystów, to zwykli gastarbeiterzy. No i jeśli z tego przekonania ktoś nie jest w stanie ich wyprowadzić, to...

Wariant opisany przez ludzi szukających naszej porady jest jednym z wielu podobnych . Po przesłuchaniu (tak, to może być „magiel”, szczególnie wtedy, gdy się trafi na – powiedzmy delikatnie – dociekliwego urzędnika lub na jego zły dzień) każdy turysta może usłyszeć inną decyzję. W wielu przypadkach może ona zmienić cały plan wakacyjny. Proszę sobie wyobrazić, że taka wiza może być nawet tylko na jeden dzień, co przecież „wystarczy” - stwierdzi urzędnik - aby się zobaczyć z krewnymi. Ja nie żartuję. Kilka dni temu skutecznie interweniowaliśmy w dokładnie takim przypadku. To może być wiza na tydzień, na miesiąc, a nawet na pół roku, na co w przypadku „magla” naprawdę bym nie liczyła.

Rozumiem rozczarowanie, ale na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że miesięczna wiza może być uznana za łut szczęścia w porównaniu np. z tygodniową. A co można z tym fantem zrobić? Czy można przedłużyć taką wizę? Można. I mam na to dziesiątki przykładów spraw zakończonych sukcesem.

Mamy tu dwa istotne warianty. Jeden, gdy przy pieczątce wpisana jest data ważności tej wizy, a drugi, gdy turysta oprócz pieczątki stwierdzającej wjazd dostaje jeszcze kartkę, z którą koniecznie musi się zameldować w urzędzie imigracyjnym na lotnisku w wyznaczonym na niej dniu odlotu.

W obu przypadkach można czynić starania o przedłużenie. W obu trzeba mieć dobre uzasadnienie, a szczególnie w tym drugim. Szansa jest zawsze, a na pewno korzyścią sam okres pobytu w którym rozpatrywany jest wniosek o przedłużenie.

Radzę zabezpieczyć się przed przygodą na granicy jeszcze przed wyjazdem z Polski. W tym też skutecznie pomagamy.

Powrót do archiwum

Pic 2
Pic 1