Immigration and Employment Services

Artykuły prasowe Archiwum

JESZCZE O PRZEDŁUŻANIU WIZ - Gazeta „Życie" 01.06.2010

„Tyle się nasłuchałam opinii na temat przedłużania wiz, że człowiek całkiem głupieje. Tu mówią, że każdemu przedłużają, tam, że w ogóle nie, albo, że trzeba mieć wielkie szczęście. Słyszę o braku szans na przedłużenie, gdy się ma wyznaczoną datę wyjazdu z Kanady, a tu znowu, że to można zlekceważyć i siedzieć do pół roku. Jedni twierdzą, że dla wszystkich Polaków jest pozwolenie na pół roku, inni, że zawsze termin opuszczenia jest podany przy pieczątce w paszporcie. Tu słyszę, że gdy się ma taki wpis, to nie ma szans na przedłużenie, gdzie indziej, że można się starać i każdemu przedłużają. Naprawdę nie wiem co o tym myśleć, a chciałabym przedłużyć wizę kuzynce”.

Przytaczam jedną z wielu grup pytań, nieraz większych nieraz mniejszych, które uświadamiają mi przede wszystkim, jak mocne szumy informacyjne są w tym temacie i jak wielka dezinformacja. Wynika to stąd, że każdy człowiek lubi być doradcą i w dobrej wierze, z dobrego serca pomagać innym. A że często taka pomoc jest niedźwiedzią przysługą, to już inna sprawa.

Odpowiedź na tak dużą ilość pytań, w dodatku bez zagłębienia się w szczegóły, może być następująca: „tak, to prawda” lub „nie, to nieprawda” i w obu przypadkach jest racja. Jak to możliwe? Jeśli zdarzy się, że na dziesięć osób składających wniosek o przedłużenie wszystkie je otrzymają, będzie można mieć wrażenie, że przedłużają wszystkim. A prawdą tu jest tylko to, że każdy może taki wniosek złożyć. Warto też pamiętać, że niejednokrotnie ludzie za przedłużenie uważają czas od złożenia wniosku do uzyskania odpowiedzi, bo choćby była ona negatywną, to ten okres oczekiwania uważany jest faktycznie za pobyt legalny.

Przede wszystkim jednak bardzo Państwa proszę i uczulam, abyście nie uogólniali, nie generalizowali indywidualnych przykładów na całą grupę turystów. Ogólną zasadą jest, że wszyscy Polacy, którzy mają paszport biometryczny nie muszą starać się o wizę turystyczną (a w zasadzie o promesę). Decyzja o wpuszczeniu naszych rodaków lub nie ZAWSZE zapada na przejściu granicznym, co może nastąpić albo już na „bramce”, albo w biurze urzędnika imigracyjnego na granicy. W tych miejscach turyści dowiadują się czy i jak długo będą mogli przebywać w Kanadzie oraz czy będą musieli zgłosić swój wyjazd, czy nie.

Uwierzcie Państwo, że w przedmiotowym temacie nie ma szczegółowych reguł. Bardzo dużą pomocą jest odpowiednie przygotowanie każdego turysty do przejścia przez bramkę, w czym naprawdę bardzo pomagamy.

Na pewno jedną z najgorszych porad jest, by „zlekceważyć” zalecenia urzędnika imigracyjnego i spokojnie „siedzieć pół roku”. No chyba, że ktoś chce mieć różne kłopoty z urzędem, a nawet z policją imigracyjną.

Powrót do archiwum

Pic 2
Pic 1